Średnio co drugi produkt strukturyzowany w Polsce kończy się zyskiem - ta teza ma poparcie w statystyce, a ostatnie wyniki także ją potwierdzają. Szczególnie niekorzystnie wypadają lokaty strukturyzowane oparte na kursach walut, w 2010 r. zarobiła mniej niż co trzecia z nich.
"Jest rok 50 przed narodzeniem Chrystusa. Cala Galia podbita jest przez Rzymian...
Cała? Nie! Jest taka osada, gdzie nieugięci Galowie wciąż jeszcze stawiają opór najeźdźcy.
A legioniści z rzymskich garnizonów stacjonujących w warownych obozach
Rabarbarum, Akwarium, Relanium i Delirium nie mają lekkiego życia."
Na rynku produktów strukturyzowanych w rolę sympatycznych Galów z komiksów René Goscinnego i Alberta Uderzo wcielił się Kredyt Bank. Za kilka dni zakończy się 13. z jego lokat opartych na kursie EUR/PLN i tylko kataklizm może sprawić, by nie była to 11. z zyskiem. 85-proc. skuteczność! Taka wartość budzi zapewne trwogę wśród osób odpowiedzialnych za struktury walutowe w Banku Zachodnim WBK czy Raiffeisen Banku Polska (najaktywniejsze banki na tym polu), bo tam jest ona kilkukrotnie niższa.
Sukces Kredyt Banku wynika z doskonałego wyczucia rynku: bank postawił na stabilizację kursu EUR/PLN (produkty są zwykle zbudowane na opcji double-no-touch), a rozpiętość barier jest na tyle szeroka, że mniejsze wahania EUR/PLN nie wplywają na wyniki produktów. Większość zapadniętych lokat przyniosła 8 proc. w skali roku, kilka dało 1 pkt proc. więcej.
Na razie formuła opracowana przez Kredyt Bank się sprawdza, ciekawe jaka będzie jego reakcja, gdy klienci przestaną zarabiać. Czy druid Panoramiks będzie od razu wiedział, który składkik magicznego wywaru trzeba zmienić?



