Zainspirowany materiałem przygotowywanym przez Olę Szlasę do programu Fakty Ludzie Pieniądze (jeśli materiał pojawi się na stronie TVN CNBC Biznes zaraz tu podli
Podstawowym założeniem jest fakt, że zainteresowana osoba nie jest finansowym guru. Niezbyt zna się na giełdzie, ma sporą awersję do ryzyka i interesują ją jasne i bezpieczne rozwiązania. Nieźle zarabia i miesięcznie jest w stanie odkładać tysiąc złotych.
MIESIĄC PIERWSZY (i kolejne nieparzyste)
- 500 zł na lokatę 12-miesięczną z jednodniową kapitalizacją pozwalającą uniknąć podatku Belki. Jak wynika z ostatniego zestawienia lokat najlepsze co można dziś uzyskać to 5,25 proc. co dzięki dziennej kapitalizacji można porównać do 6,48 proc. ze zwykłej lokaty.
- 500 zł na konto oszczędnościowe z jednodniową kapitalizacją pozwalające uniknąć podatku Belki. Najlepsze na rynku dają ponad 4 proc. netto czyli ponad 5 proc. po ubruttowieniu.
MIESIĄC DRUGI (i kolejne parzyste)
- 500 zł w fundusz obligacyjny kupiony za pośrednictwem jednej z internetowych platform (np. za pośrednictwem Supermarketu Funduszy Inwestycyjnych mBanku). Dzięki temu unikniemy opłaty manipulacyjnej często pobieranej w bankach czy u pośredników. Dla zdywersyfikowania ryzyka proponuję wybrać trzy różne fundusze papierów dłużnych i naprzemiennie w inwestować.
- 500 zł na konto oszczędnościowe, to samo co miesiąc wcześniej.
I tak na zmianę.
MIESIĄC SIÓDMY, TRZYNASTY (i kolejne co pół roku)
Przy czym po pół roku, gdy na koncie oszczędnościowym będzie już ponad 3000 zł, inwestujemy tę kwotę w kilkuletni produkt strukturyzowany z niepełną gwarancją kapitału zbudowany na opcji autocall. Takie rozwiązanie daje kilka szans na uzyskanie zysku rzędu kilkunastu procent w skali roku. Autocall pozwala na zakończenie inwestycji przed terminem, jeśli spełniony zostanie określony warunek. Takim warunkiem może być np. aby indeks był powyżej wartości początkowej. Jeśli zostanie on spełniony, produkt kończy się z zyskiem, jeśli nie - trwa dalej. W ostatnim czasie w ten sposób przed czasem zakończyły się np. Nord 5 Plus z oferty Banku DnB Nord czy kilka edycji Certyfikatów Express db WIG20 Deutsche Banku.
Najlepiej, by nasza struktura oparta była na indeksach giełdowych lub innym nieskomplikowanym instrumencie (surowce, koszyk akcji spółek) - chodzi o to, by inwestor dokładnie wiedział od czego zależy jego zysk. Godząc się na ewentualną utratę części zainwestowanego kapitału (10-15 proc.) znacznie podnosimy potencjalny zysk. Przy obecnych warunkach rynkowych (niskie stopy procentowe i wysokie ceny opcji) taki produkt z pełną ochroną kapitału dałby nie więcej niż 7-9 proc. w skali roku, a taka wartość mało kogo satysfakcjonuje.
Dzięki takiemu zestawieniu nasz portfel inwestycyjny jest w miarę płynny - prawie cały czas mamy jakieś środki na koncie oszczędnościowym, a w razie potrzeby można w ciągu kilku dni sprzedać (z zyskiem lub niestety stratą) fundusze. Na dodatek już za rok co dwa miesiące zapadać będzie roczna lokata, którą będzie można przedłużać na kolejnych 12 miesięcy.



